Historia Kresów

Na Ukrainie coraz wiecej o pełzającym faszyzmie


Czy możliwe jest odrodzenie faszyzmu lub nazizmu jako ideologii państwowej, w jakimkolwiek państwie współczesnego świata?
Niemiecki historyk Frank Golczewski - jeden z autorów "Historii Ukrainy" - w wywiadzie udzielonym dla dziennika "Dzień" udziela odpowiedzi twierdzącej.

http://ukrslovo.org.ua/ukrayina/istoriya/frank-golchevski-zavdannya-kozhnogo-uryadu-politychne-vychovannya-naselennya.html

 


 

 

List prof Wysockiego

Prof. Józef Wysocki                         Wrocław, 27. grudnia 2010 r.

ul. Dzierżonia 1, 52-413 Wrocław

 

 

                                                        Sz. Pan

                                                        dr  Tomasz Łabuszewski

                                                        Naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji

                                                        Publicznej IPN w Warszawie

                                                        e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

                                      LIST OTWARTY

 

                                      Szanowny Panie Doktorze!

 

         W dniu 4. grudnia 2010 roku, w Oddziałowym Biurze Edukacji Publicznej IPN w Warszawie, odbyła się konferencja pt. „Sąsiedzi 1939-1945”. W części I Programu, w godz. 10,00 – 10,30, miał referat polski obywatel dr hab. Grzegorz Motyka „Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-1945”. Powiadomienie o konferencji u dołu zawierało Uwagę: „Wszyscy nauczyciele – uczestnicy konferencji otrzymają bezpłatnie „Tekę Edukacyjną IPN Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-1947”.

         Sekretariat konferencji powiadomił mnie, że Pan, Panie Doktorze, jako naczelnik biura akceptował wykładowców. Tzn., że zaakceptował Pan również jako wykładowcę dr hab. Grzegorza Motykę i jego „Tekę Edukacyjną IPN Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-1947”. Ta Teka doczekała się wyłącznie  negatywnych recenzji:

    –  Komitet Obchodów 65. Rocznicy Ludobójstwa Dokonanego przez OUN/UPA           na Ludności Polskiej Kresów Wschodnich, na posiedzeniu w sejmie, w grudniu   2007 r., w punkcie 6. Rezolucji domagał się wycofania „Tek” ze szkół.

-       Krzysztof Bulzacki „Teki Edukacyjne Instytutu Pamięci Narodowej Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-1947”, kwartalnik „Na Rubieży” nr 95/2008 r. str. 33-49. Wydawca: Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. Wrocław,                                                                                                                                                                                     

-       Ewa Siemaszko „Uwagi do Teki edukacyjnej ”, Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej nr 1-2, rok 2009.

-       Józef Wysocki „Uwagi do <

-       O wycofanie „Tek” Motyki pisały do IPNu rezolucje organizacje kombatanckie, kresowe, a ostatnio pisał o tym ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w pcie 3. Listu Otwartego z dnia 07 grudnia br. do pani minister Katarzyny Hall.

 

         W związku z powyższym nasuwają się dwa podstawowe pytania: albo Pan, Panie Doktorze nie zna „Tek” i zawartych w niej kłamstw, eufemizmów, naciągania statystyk, ewidentnych  fałszerstw, itd., składających się na ounowską interpretację ludobójstwa OUN/UPA, albo też – Pan zna te sprawy.

         W pierwszym przypadku, nie powinien Pan pełnić tej funkcji, jaką Panu omyłkowo powierzono. W drugim przypadku, staje się Pan aktywnym agitatorem ounowskiej interpretacji ludobójstwa OUN/UPA. Proszę zważyć, że pan dr hab. Grzegorz Motyka nigdzie nie ustosunkował się do tylu zastrzeżeń i protestów w sprawie jego „Tek”. Arogancja iście godna naukowca! Pan, Panie Doktorze Tomaszu  Łabuszewski bierze na siebie część odpowiedzialności za bezczelność ounowskich historyków. Jeśli Pan pójdzie tą samą drogą, co Pański protegowany i w sposób klarowny nie ustosunkuje się do ounowskiej agitki szerzonej przez pana dr hab. Grzegorza Motyki, która za Pańską przyczyną była wykładana na konferencji, sprawa Pańskiej obecności w IPN-ie zostanie poruszona w dostępnych kresowianom czasopismach, rozgłośniach, na dostępnych stronach internetowych, na konferencjach, zjazdach itp.

                                                       

                                                                  z poważaniem

 

                                                                  Józef Wysocki

 

List otwarty środowisk kresowych do Ministerstwa Edukacji Narodowej

Środowiska kresowe wystosowały list otwarty do MEN ws upamiętniania losu Polaków na Kresach Wschodnich

W liście adresowanym do minister edukacji narodowej Katarzyny Hall i przekazanym do wiadomości prezydenta i premiera, środowiska kresowe apelują o należyte upamiętnianie ofiar masowych mordów dokonanych na ludności polskiej przez bandy OUN-UPA.

Poniżej pełna treść listu otwartego:

Szanowna Pani Minister!
15 lipca 2009 roku Sejm Rzeczypospolitej Polski przyjął przez aklamację uchwałę „w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich" („Monitor Polski" 2009, nr 47, poz. 684). Zobowiązuje ona władze publiczne wszystkich szczebli do upamiętniania ofiar masowych mordów dokonanych na naszych Rodakach przez ukraińskich nacjonalistów. Głosi ona ponadto, iż „Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń". Niestety, władze naszego państwa, dopuszczając się rażącego naruszenia obowiązującego w Polsce prawa, notorycznie uchylają się od rzetelnej realizacji przywołanej tu uchwały.

Z oczywistych względów szczególnie ważkie zadania w dziedzinie przywracania pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez bandy OUN-UPA spoczywają na barkach Ministerstwa Edukacji Narodowej. Z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że zadania te nie są należycie realizowane przez resort oświaty. Absolwenci polskiej szkoły wciąż dysponują znikomą lub, co gorsza, zupełnie zafałszowaną wiedzą o jednej najokrutniejszych zbrodni w dziejach nowożytnej Europy.

Apelujemy do Pani Minister o podjęcie zdecydowanych kroków, mających na celu gruntowną zmianę zaistniałej sytuacji. W tym celu konieczne wydaje się:

1. Wprowadzenie do spisu lektur na III i IV stopniu edukacji utworów literatury pięknej, podejmujących tematykę ludobójstwa dokonanego na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. W szczególności korzystne byłoby:

– Uwzględnienie w edukacji na poziomie gimnazjalnym utworów lirycznych o tej tematyce, które wyszły spod pióra, np. Józefa Węgrzyna, Stanisława Srokowskiego oraz Krzysztofa Kołtuna, a także – odpowiednio do wieku dobranych wyimków z prozy powieściowej autorów piszących o mordach ludności polskiej na Kresach Wschodnich II RP.

– Wprowadzenie do kanonu lektur obowiązkowych w szkole średniej na poziomie podstawowym wybitnej powieści Włodzimierza Odojewskiego Zasypie wszystko, zawieje..., a  także jednego spośród znakomitych utworów powieściowych Stanisława Srokowskiego (np.Duchy dzieciństwa czy Repatrianci) oraz zbioru opowiadań Nienawiść albo przynajmniej niektórych z tych opowiadań, choćby takich jak Dziadek Ignacy czy Anioły. Nawiasem mówiąc, powieść Odojewskiego funkcjonowała już w programie szkół średnich, ale – niestety – obowiązującym wyłącznie na poziomie rozszerzonym. Jednakże i tu przeszkadzała ona współczesnym twórcom programów. Postanowili więc – całkowicie lekceważąc dążenia polskiego parlamentu do upamiętniania ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów – usunąć ją z listy lektur.

2. Dokonanie przeglądu podręczników historii i usunięcie (przynajmniej do czasu wniesienia odpowiednich poprawek) z listy książek szkolnych aprobowanych przez MEN do użytku szkolnego tych publikacji, w których przedstawiony został zafałszowany obraz sytuacji Polaków na Kresach Wschodnich II RP. Do najczęstszych metod przekłamywania historii należy:

– Zastępowanie w pełni uzasadnionego w świetle prawa międzynarodowego określenia „ludobójstwo dokonane przez OUN-UPA na ludności polskiej" eufemizmami w rodzaju „konflikt polsko-ukraiński" itp. Eufemizmy te mają na celu umniejszanie wagi zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów oraz relatywizację zjawisk historycznych, polegającą na stawianiu znaku równości między motywowanymi szowinistyczną ideologią Dmytra Doncowa, planowymi i konsekwentnie realizowanymi przez ukraińskich nacjonalistów czystkami etnicznymi a spontanicznymi i zakrojonymi na nieporównywalnie mniejszą skalę akcjami  odwetowymi polskich formacji obronnych.

– Świadome zaniżanie liczby ofiar zbrodni dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów poprzez uwzględnianie wyłącznie ok. 60 tys. osób zamordowanych na Wołyniu, przy jednoczesnym pomijaniu takiej samej albo i większej liczby osób uśmierconych w Małopolsce  Wschodniej.

3. Usunięcie z listy materiałów aprobowanych do użytku szkolnego opracowania pn. Teki edukacyjne IPN. Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-1947. Teki te, wydane pod redakcją Grzegorza Motyki, zostały opracowane – jak wykazał to w swoim obszernym artykule Prof. Józef Wysocki (http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/teki.html) – w sposób wyjątkowo niekompetentny i fałszujący historię.

4. Odstąpienie od groteskowych prób wypracowywania wespół z przedstawicielami neonacjonalistów ukraińskich – jak to się określa – wspólnej wizji historii konfliktu polsko-ukraińskiego w latach 1939-1947. Po pierwsze, nasze państwo i nasze społeczeństwo są w stanie doskonale obywać się bez uzgodnionej w ten sposób wizji historii, tak jak obywa się do tej pory bez prób uzgadniania obrazu II wojny światowej z działającymi na terenie Niemiec ugrupowaniami neofaszystowskimi. Po wtóre, uznanie, że w latach 1939-1947 istniał konflikt polsko–ukraiński, już w punkcie wyjścia – jak słusznie podkreśla Prof. Wysocki – zafałszowuje historię. Organizacje ukraińskich nacjonalistów, skupiające 1-2% członków tej narodowości, nie mogą być traktowane jako ogół społeczności ukraińskiej, a tym bardziej – nie mogą być uznane za pełnoprawny podmiot prawa międzynarodowego, z którym państwo polskie pozostawało w stanie konfliktu zbrojnego. Oczywiście, mówienie o „konflikcie polsko-ukraińskim" jest równoznaczne z sankcjonowaniem bezpodstawnych uzurpacji zwykłych zbrodniarzy wojennych oraz ich potomków do reprezentowania społeczności ukraińskiej. Po trzecie, zasiadanie do wspólnego stołu w sprawie uzgadniania podręczników historii ma jakikolwiek sens dopiero wówczas, gdy strona ukraińska uzna – zgodnie z prawdą – że Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (m.in. czynnie uczestnicząca w pogromach Żydów i mordach na lwowskich profesorach), a następnie z utworzona przez jej frakcję banderowską Ukraińska Powstańcza Armia były kolaborującymi z Hitlerem organizacjami zbrojnymi, realizującymi skrajnie szowinistyczny program Dmytra Doncowa i odpowiedzialnymi za akty ludobójstwa dokonanego ze szczególnym okrucieństwem, którego ofiarami stali się Polacy oraz obywatele polscy narodowości żydowskiej, czeskiej, ormiańskiej, a także – ukraińskiej.

5. Podjęcie wespół z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego działań zmierzających do podnoszenia wiedzy nauczycieli przedmiotów humanistycznych o tragedii, która dotknęła obywateli polskich na Kresach Wschodnich II RP.

Szanowna Pani Minister,
dziś już widać wyraźnie, że prowadzona dotychczas w Polsce polityka przemilczania ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich oraz idąca z nią w parze polityka umizgiwania się do Wiktora Juszczenki i jego neobanderowskiego zaplecza politycznego zakończyła się nie tylko fiaskiem, ale wręcz całkowitą kompromitacją: pół roku od czasu, gdy Juszczenko otrzymywał w Polsce najwyższe odznaczenia państwowe i honorowy doktorat na KUL-u, członkowie Parlamentu Europejskiego potępili jego dekrety heroizujące Banderę i UPA. Europarlamentarzyści uznali, że w demokratycznej Europie nie ma miejsca na faszyzm w żadnej jego postaci.

Władze polityczne naszego kraju nie mogą kontynuować dotychczasowej polityki.
Konieczne jest stanowcze i jednoznaczne potępienie ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. Powinno temu towarzyszyć uświadomienie szerokim rzeszom polskiego społeczeństwa przyczyn tego ludobójstwa, jego przebiegu i skutków. Raz jeszcze apelujemy zatem do Pani Minister, aby resort oświaty dołożył wszelkich starań, by – zgodnie z zapisem uchwały sejmowej – tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej została „przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń

 

Polecam najnowszy numer Kuriera Galicyjskiego

http://www.lwow.com.pl/kurier-galicyjski/kg_23-24_123.pdf

 

Fałszowanie historii UPA


"Historycy" Służby Bezpieczeństwa Ukrainy aktywnie brali udział w fałszowaniu dokumentów archiwalnych, zwłaszcza w tym kierunku szczególnie wykazywał się Wiatrowicz. Na jednym z bezczelnych fałszerstw ten banderowski propagandzista został przyłapany. Fałszerstwo zostało wykonane na zamówienie prezydenta Juszczenki. Rzekomo wolne i demokratyczne media media sprawę wyciszyła. Ten wywiad z demaskatorem historycznych fałszerstw banderowskich apologetów ukazał się rok temu lecz skandal został zatuszowany.
Co na to miłośnicy banderowskich zbrodniarzy z GazWyb-u? Jak zwykle, dyskretnie przemilczeli. A teraz stają w obronie rzekomo prześladowanych "badaczy" "działalności" OUN - UPA z Archiwum SB Ukrainy - jak się okazuje, są to pracujący na polityczne zamówienie fałszerze historii.
http://lb.ua/news/2009/11/05/13147_marko_tsarinnik_istorichna.html
 
Więcej artykułów…