Wydarzenia
Moje książki

Granica w ogniu

Bezpieczeństwo Polski

Polecane strony
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Aktualności

W Zamościu potępia się UPA w Przemyślu honoruje

W dniu 22 lutego 2011 r. o godzinie 13:00 było zaplanowane posiedzenie Komisji Oświaty Rady Miasta Zamościa z udziałem Dyrektorów Wydziałów Urzędu Miasta Zamościa.
Do Rady Miasta Zamość w związku z przyznaniem tytułu honorowego obywatela miasta Żółkwi Stepanowi Banderze wpłynęły dwa wnioski:
1) Od Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu - złożyła pani Teresa Radziszewska
2) Pan Arkadiusz Łygas złożył wniosek obywatelski.

Obydwa wnioski dotyczyły tego samego problemu. Mianowicie wnosiły o adekwatną reakcję, czyli wyrażenie dezaprobaty wobec takiej - oddającej hołd wodzowi nacjonalistycznej faszystowskiej terrorystycznej organizacji - uchwały Rady Miasta Żółkwi, miasta partnerskiego Zamościa. Wnioski zostały złożone na ręce przewodniczącego Rady Miasta Zamościa pana Matwiejczuka. Prawdopodobnie to on zadecydował, że pierwsza dyskusja nad wnioskami odbędzie się na posiedzeniu Komisji Oświaty Rady Miasta.
Jak widać, 22 lutego nie było możliwe podjęcie decyzji i przegłosowanie uchwały Rady Miasta w tej sprawie.

Sala przeznaczona na obrady komisji nie mogła pomieścić radnych, dziennikarzy oraz osób zainteresowanych tematem, dlatego obrady zostały przeniesione do sali plenarnej.
W pierwszej kolejności głos oddano przedstawicielkom Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu, Teresie Radziszewskiej, Janinie Kalinowskiej i Zofii Szwal. Ogromne wrażenie na słuchaczach zrobiło opowiadanie Zofii Szwal, która przeżyła jako mała dziewczynkę wraz z trzyletnim bratem masakrę w Porycku. Po wymordowaniu mężczyzn gromadę kobiet i dzieci banderowcy popędzili w kierunku starych okopów i tam ich mordowali przy pomocy kos, siekier, młotków, pałek... Pani Zofia ocalała, ponieważ została oddana przez rodziców kuzynowi, który uchodził za Ukraińca. Rodzice w ten sposób ocalili dzieciom życie - w ostatniej chwili. Pani Zofia do dziś ma w uszach przeraźliwy krzyk mordowanych, zarzynanych kobiet i dzieci...
Potem była świadkiem, jak banderowcy polowali na ostatnie zbiegłe i ukrywające się polskie dzieci. One kryły się w zbożu, czujne, jak tylko mogły czujne być istoty ludzkie ogarnięte śmiertelną trwogą. Jednak cykl dobowy, głód, wyczerpanie - były nieubłagane. Przychodził moment, że te niewinne istoty zasypiały. W tych właśnie godzinach banderowcy brali kije i ruszali na "polowanie". Znalezione, śpiące polskie dzieci zabijali kijami jak.. no właśnie, nie ma tutaj żadnego odpowiedniego porównania. Normalni ludzie w ten sposób nie zabijają nawet zwierząt.
Banderowiec - "łowca" - gdy wracał, chwalił się - upolowałem "Laszę"...

Arkadiusz Łygas nie jest radnym, wystąpił jako obywatel miasta i Polski. Krótko uzasadnił wniosek, przypomniał Uchwałę Sejmu i Sejmików wojewódzkich.

Były radny poprzedniej kadencji pan Jacek Dziura zaproponował następującą kolejność działań:
1) Stworzyć zespół złożony z radnych, przedstawicieli Stowarzyszenia oraz wszystkich zainteresowanych, który rozpocznie rozmowy z przedstawicielami Rady Miasta Żółkwi mające na celu przedstawienie im naszego stanowiska i przekonanie ich, aby z uchwały honorującej Stepana Banderę się wycofali;
2) Jeśli to nie odniesie skutku, uchwalić stosowną uchwałę Rady Miasta Zamościa, wyrażającej brak aprobaty dla poczynań władz samorządowych Żółkwi;
3) Jeśli i to nie odniesie skutku, zerwać współpracę partnerską z władzami Żółkwi.
Taki a nie inny tryb uzasadniał tym, że uchwalenie uchwały od razu, bez rozmów wyjaśniających, może rodzić negatywne skutki dla Polaków zamieszkałych na Ukrainie oraz tym, że społeczeństwo ukraińskie jest bardzo biedne.

Wszyscy, którzy potem zabierali głos, nie widzieli żadnego związku treści proponowanej uchwały z podawanym uzasadnieniem dla jej nie uchwalania, większość nie zrozumiała tych skomplikowanych wywodów, w związku z czym pan Jacek Dziura był zmuszony wyjaśniać, że Stepana Bandery nie broni, że Bandera jest bandytą i kropka.

Głosy w dyskusji w wielkim skrócie:
- Pani radna: mówienie prawdy, bolesnej prawdy, nie wyklucza współpracy, uciekać od prawdy nam nie wolno.
- Pan radny Nowakowski wyraził poparcie dla wniosku pana Jacka Dziury i zaproponował działanie w trzech etapach: rozmowy uświadamiające, uchwała potępiająca i etap trzeci - zerwanie współpracy z Żółkwią.
- Pan radny: to nie są nasze kompetencje, proponuję napisać ostry protest do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czemu minister Sikorski zachowuje bierność, to leży w jego zakresie obowiązków.
- Pan radny Włodzimierz: pojednanie może dokonać się tylko w prawdzie, moich dziadków okrutnie zamordowali banderowcy. Niemcy przyznali się do swoich zbrodni i z nimi problemu pojednania nie ma. A jak postępują Ukraińcy?
- Pan radny Edward: uchwała wyrażająca dezaprobatę wobec poczynań radnych z Żółkwi powinna zostać podjęta teraz, już, natychmiast. Takie wyrażenie sprzeciwu nie wyklucza przecież prowadzenia rozmów wyjaśniających nasze stanowisko. Musimy nasz sprzeciw głośno wypowiedzieć, aby usłyszeli go zwolennicy banderowców w Żółkwi i w Polsce, tacy jak Rafał Wnuk i Grzegorz Motyka.
- Pani radna Zofia Piłat: to bardzo bolesny problem i nie możemy wobec niego pozostać obojętni. Również dlatego nie możemy pozostać obojętni, że prawdę o tych wydarzeniach doskonale znamy. W związku z tym Komisja Oświaty wystąpi do Konwentu Seniorów z wnioskiem o zastanowienie się, jak to zrobić. Naszym obowiązkiem jest wyrazić nasz żal, nasz niepokój i sprzeciw.

Nie wszystkie osoby zabierające głos przedstawiały się, a niektóre nie przedstawiły się dość wyraźnie, dlatego taka jest forma wymienienia osób zabierających głos.

Tym wnioskiem rozpatrywanie tematu zostało zakończone.
Następne posiedzenie Rady Miasta, na którym temat będzie kontynuowany, odbędzie się w poniedziałek 28 lutego 2011 r.
Przedstawiciele Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu postanowiło pomóc radnym z Zamościa i Konwentowi Seniorów w zadaniu poprzez dostarczenie kopii tekstów analogicznej uchwały Rady Miasta Krakowa z dnia 7 lipca 2010 roku wszystkim radnym miasta Zamościa.

http://www.bip.krakow.pl/?dok_id=167&sub_dok_id=167&sub=uchwala&query=id%3D18354%26typ%3Dr

Numer:

82/CV/10

Data uchwalenia:

10/07/07

 

Rezolucja Nr 82/CV/10


Rada Miasta Krakowa zebrana na sesji w dniu 7 lipca 2010 r. uchwala niniejszą REZOLUCJĘ skierowaną do Rady Miasta Lwowa w sprawie uhonorowania przez nią Stepana Bandery oraz Romana Szuchewycza.

 

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=3172


Rezolucja

Rady Miasta Krakowa

skierowana do

Rady Miasta Lwowa

w sprawie uhonorowania przez nią

Stepana Bandery i Romana Szuchewycza

 

Zawsze z dużą sympatią i zaangażowaniem obserwowaliśmy i nadal obserwujemy dążenia Narodu Ukraińskiego do podkreślenia swojej tożsamości narodowej i niepodległości. Te cechy świadomości patriotycznej są nam szczególnie bliskie, czemu zawsze dajemy i będziemy dawali wyraz na arenie międzynarodowej. Wiemy jak ważna jest pamięć historyczna i nie zamierzamy ingerować w wewnętrzne sprawy Ukrainy.

Jednocześnie nauczono nas zło nazywać po imieniu i otwarcie mu się przeciwstawiać.

Dlatego, w przededniu 11 lipca – rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu, wzywamy Radnych Lwowa, naszego miasta partnerskiego do potępienia  ogromu bestialstwa, jakiego dopuściły się w latach 1943 – 1944 oddziały OUN-UPA i SS Galizien na mieszkańcach tych ziem: Polakach, Żydach, Ukraińcach, Czechach, Ormianach i innych narodowościach żyjących wspólnie na tej samej ziemi.

We współczesnym świecie nie ma zgody na akceptację ideologii, które usprawiedliwiają ludobójstwo, a żaden naród nie ma prawa budować swojej tożsamości na krwi i cierpieniach bezbronnej ludności cywilnej.

Odezwę tę kierujemy z ufnością, wierząc, że mądrość naszych przyjaciół ze Lwowa pozwoli oddzielić to co chwalebne i godne pamięci w historii zmagań o niezależną państwowość ukraińską, od tego co poprzez swoją niegodziwość buduje pomiędzy naszymi narodami otchłań wrogości.

Przewodniczący Rady

Józef  Pilch

 

 

Opłatek środowiska Doliny Sanu

W najbliższy piątek (7 stycznia) o godz. 17.00 w restauracji Hali Sportowej przy ul. Mickiewicza odbędzie się opłatek środowiska „Doliny Sanu”.

 

Życzenia

Podnieś rękę, Boże Dziecię,
błogosław ojczyznę miłą,
w dobrych radach, w dobrym bycie
wspieraj jej siłę  swą siłą…,

Wszystkiego najlepszego Wszystkim miłującym polską tradycję

i myślącym po polsku!

 

Koniec euro bliski?

ZNANY INWESTOR WIESZCZY UPADEK EUROPEJSKIEJ WALUTY
Euro przetrwa kilka miesięcy, ale już nie kilkanaście lat - taką tezę przed kamerą TVN CNBC wygłosił znany amerykański inwestor Jim Rogers. Tymczasem szef słowackiego parlamentu stwierdza, że ten kraj powinien być przygotowany do wyjścia ze strefy euro i powrotu do narodowej waluty.

Amerykański inwestor (od trzech lat mieszkający w Singapurze) uważa, że europejska waluta w najbliższych miesiącach będzie zyskiwała na wartości, ale w dłuższym terminie jest skazana na porażkę.

czytaj więcej:

http://www.tvn24.pl/-1,1686053,0,1,koniec-euro-bliski,wiadomosc.html

 

AIDS/HIV zabija Ukrainę

Na Ukrainie 1 grudnia obchodzono dzień walki z HIV/AIDS. Organizacje społeczne próbują w tym dniu zwrócić uwagę władz i społeczeństwa do rozpowszechnianie zachorowań w kraju. Ukraina jest liderem zachorowań na HIV/AIDS w Europie. Ukraińskie organizacje powołane przez społeczeństwo do walki z tą dżumą XXI wieku proszą o pomoc finansową Globalny Fundusz ds. Walki z AIDS w wysokości 305 mln USD. Wg. informacji organizacji ONZ UNAIDS codziennie na Ukrainie na AIDS umiera 7 osób. Na 1 października 2010 roku w kraju oficjalnie zarejestrowano 176 tys. 370 HIV zakażonych obywateli ukraińskich. Ostatnio umarło na AIDS 19 tys. 766 dorosłych i 284 dzieci. Najwięcej chorują na HIV/AIDS we wschodnich i południowych regionach Ukrainy. Najbardziej zagrożony jest wiek aktywności seksualnej od 20 do 40 lat. W kraju zaobserwowano trzy fali rozpowszechniania HIV/AIDS. Pierwsza fala to narkomania. Druga – przekazanie choroby drogą seksualną. Trzecia – to skutki pierwszej i drugiej fali, a także dzieci urodzone przez matek chorych na HIV/AIDS. Wg. prognoz w 2014 roku na Ukrainie przewiduje się 820 tys. chorych, co wyniesie 3,5% dorosłych obywateli kraju.
Władze ukraińskie tłumaczą swoją bierność w walce z HIV/AIDS brakiem pieniędzy ale to dosyć dziwne tłumaczenie, bo wśród 450 deputowanych do parlamentu ponad 300 posłów to miliarderzy i milionerzy dolarowi. A tym czasem HIV/AIDS zabija Ukrainę.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów  za; Isakowicz.pl