Moje książki

Granica w ogniu

Bezpieczeństwo Polski

Polecane strony
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Moim zdaniem

Pieniędzy będzie brakować na wszystko...

Poniżej przedstawiam jedną z opinii na temat stanu naszej gospodarki. Z Januszem współpracuję od wielu lat, a w ubiegłym roku otrzymał on nagrodę najlepszego analityka rynku finansowego. Opinia została zamieszczona na łamach Naszego Dziennika.

 

Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK: Miniony rok stanowił zapowiedź potężnego kryzysu w finansach publicznych związanego ze wzrostem zadłużenia i deficytami nie tylko w budżecie, ale i całym sektorze finansów publicznych oraz w systemie ubezpieczeń społecznych. Obserwowaliśmy posunięcia typowe dla krajów objętych kryzysem w postaci serii podwyżek podatków i opłat (energia elektryczna, woda, wywóz śmieci, komunikacja) oraz cięć wydatków budżetowych. Podwyżki będą kontynuowane w przyszłym roku, przy czym dotkną one szerszej gamy artykułów - od żywności poprzez leki, ubrania, książki i artykuły przemysłowe po ceny nośników energii. Ten rok udowodnił, jak błędna i kosztowna była reforma drugiego filara emerytalnego. W nowym roku system czekają rewolucyjne zmiany. Do zadłużenia systemu emerytalnego mogą dojść nawet kilkumiliardowe deficyty w ramach NFZ, spowodowane słabszą ściągalnością składek zdrowotnych i niezapłaconymi fakturami za tzw. ponadplanowe świadczenia medyczne, rzędu 2-3 mld złotych. Był to rok chaotycznej wyprzedaży resztek majątku narodowego pod hasłem zapchania dziury budżetowej. Mówiąc najkrócej - był to rok załamania się doktryny liberalnej nad Wisłą. Udowodnił on, że aby mieć pieniądze, trzeba mieć majątek, nie da się wzrostu gospodarczego oprzeć wyłącznie na zakupach i wydatkach obywateli. Musi funkcjonować realna gospodarka, eksport i elementy sektora finansowego, w tym banki we władaniu narodowym. Nie jest prawdą, że kapitał nie ma narodowości. Ten rok dobitnie potwierdził, że każdy portfel ma właściciela. Nowy rok przyniesie kontynuację festiwalu podwyżek podatków i opłat oraz cofnięcie ostatnich ulg i praw nabytych. Stanie się to dopiero po wyborach, gdy sytuacja w finansach publicznych będzie wręcz dramatyczna. Nie podzielam poglądu, że będzie to rok wysokiego wzrostu gospodarczego i poprawy na rynku pracy. Pewne jest natomiast, że pieniędzy zabraknie dosłownie na wszystko. Kryzys gospodarczy i kryzys zadłużenia w Europie się nie skończył. Każde umocnienie walut zagranicznych i osłabienie złotego powodować będzie gwałtowny przyrost zadłużenia i problemy z płynnością oraz z dostępem do kapitału. Nie grozi nam może w przyszłym roku nokaut, ale - w żargonie pięściarskim - mocne zamroczenie.

 

 

II Strategiczny Przegląd Obronny

Rzeczą niezwykle pożyteczna dla każdego państwa jest przegląd jego potencjału obronnego, zwłaszcza w zakresie pozamilitarnej państwa. Dlatego, tez należy się cieszyć z faktu powołania przez prezydenta RP takiego zespołu.
Wcześniejszy raport, a zwłaszcza wypływające z niego wnioski zostały zarzucone na półki. Zrealizowano tylko tą część, która osłabiła nasze bezpieczeństwo poprzez likwidację np. Obrony Terytorialnej, czy też poprzez tzw. “profesjonalizację” armii. Pozostała  część to tylko retoryka o wspólnej obronie w ramach NATO. Problem tylko w tym, iż część państw Europy zachodniej cicho głosi, iż nie ma zamiaru gwarantować realizacji swoich zobowiązań. Podobnie jest w zakresie braku planów operacyjnych wsparcia działań Wojska Polskiego w razie zagrożeń. Są oczywiście deklaracje.  W tym nasi partnerzy są dobrzy!
Do nowego zespołu powołano w znacznym stopniu “starych” uzdrawiaczy naszej obronności. Tych co psuli, bo wydawało im się, że się znają na tym co robią.
Naszą jedyną nadzieją na bezpieczne życie jest rozwijająca się rywalizacja miedzy mocarstwami na Dalekim Wschodzie. Po wnioskach tego zespołu nie należy się spodziewać nic dobrego (oczywiście w zespole jest kilku dobrych ekspertów, ale jak zwykle zostaną oni zmarginalizowani przez “święte krowy”). Poniżej oficjalna informacja na wspomniany temat.
 

Kobiety w Sejmie, to partyjny obowiązek

Na początku grudnia Sejm przyjął ustawę, która ma zwiększyć udział kobiet w wyborach. Jeśli prezydent ją podpisze, w najbliższych wyborach parlamentarnych na listach wyborczych będzie musiało być przynajmniej 35 proc. kobiet lub mężczyzn.
Polska dołącza do kolejnych krajów, gdzie parytet będzie regulowany prawem. Oczywiście projekt forsują liberałowie, bo to jest zgodne z ich założeniami ideowymi!
Czekam tylko na wprowadzenie do naszego prawa następnych parytetów – dla homoseksualistów (może 50%), dla autonomistów (10%) oraz dla miłośników kotów ( 20%) . Wkrótce okaże się, iż zabraknie miejsc dla osób normalnie myślących.
Wiele moich wspaniałych koleżanek piastowało mandaty posłów, senatorów czy tez radnych.  Zdobywały je jednak w normalnych warunkach. Te, które nakazują parytety bardziej zbliżają się do XIX wiecznych wyborów kurialnych. Jestem konserwatystą, ale nie aż takim.
Głupota goni głupotę. Dla każdego zdrowo myślącego obywatela tego kraju nie ma znaczenia czy mandat sprawuje kobieta, czy mężczyzna. Ważne, aby polityk  sobą prezentował określone wartości i program. I to jest naprawdę ważne.
Mam nadzieję, iż społeczeństwo nadal będzie normalnie podchodziło do działalności społecznej. Bo wielu polityków już zgłupiało na dobre.
 

Pomnik we Fredropolu

Przemyśl, 2010-12-21

Andrzej Zapałowski

Ul. Chrobrego 10

37-700 Przemyśl

 

Sz. P. Mariusz Śnieżek

Wójt Gminy Fredropol

 

                W nawiązaniu do Pana pisma z 14 grudnia 2010 r., chciałbym podziękować za deklarację odbudowy pomnika pomordowanym przez UPA.

Jednocześnie zapewniam, iż nie było moją intencją wysyłać pisma w dzień Pana zaprzysiężenia (nic o tym nie wiedziałem). W początkach grudnia w powyższej sprawie interweniowali u mnie przedstawiciele rodzin pomordowanych (trzy miesiące czekali na odpowiedz poprzedniego wójta na swoją interwencję). Dlatego moja reakcja nastąpiła niezwłocznie. Tym niemniej za ten niefortunny zbieg okoliczności przepraszam i jednocześnie składam serdeczne gratulacje z okazji wyboru na wójta.  

Co się tyczy skradzionej tablicy, chciałbym poinformować, iż około dwa lata temu rozmawiałem w sprawie pomnika z wójtem Żakiem. Poinformował mnie, iż wie gdzie jest ta tablica zdeponowana i w odpowiednim czasie zostanie przywrócona na swoje miejsce.

Dlatego też rozbiórka pomnika pod pretekstem braku tablicy wywołała moje jak i wielu innych mieszkańców powiatu oburzenie.

Obecnie jestem w kontakcie z powstałym Społecznym Komitetem Odbudowy Pomnika. Członkowie tego komitetu są w stanie ufundować nową tablicę (po uzgodnieniu treści z Instytutem Pamięci Narodowej w Rzeszowie i Radą Gminy Fredropol). Ja sam deklaruję zebrać część pieniędzy.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, życzę Panu i wszystkim pracownikom gminy wszystkiego najlepszego.

 

 

                                                                                                      Andrzej Zapałowski

 

 

 

Do wiadomości:

- media

 

Zamachowiec ze Sztokholmu inspirowany przez Al-Kaidę

Ostatnio na portalah internetowych można było przeczytac następującą informację:
Zamachowiec, który 11 grudnia wysadził się w powietrze w Sztokholmie, oznajmił w swoim testamencie, że działał za namową Islamskiego Państwa Iraku, uznawanego za odłam Al-Kaidy - podało 13 grudnia centrum monitorujące strony internetowe islamistów, SITE.

W swym testamencie Tajmur Abdel Wahab, którego tożsamość ujawniono na stronie islamskich radykałów Shumukh al-Islam, twierdzi, że poprzez zamach spełnił obietnicę złożoną przez iracki odłam Al-Kaidy. "Islamskie Państwo Iraku spełniło swoją obietnicę" - oświadczył zamachowiec.
We wrześniu 2007 roku Islamskie Państwo Iraku opublikowało komunikat swojego lidera Abu Omara al-Bagdadiego, w którym zapowiadał on, iż zemści się na Szwecji za karykatury proroka Mahometa. Obiecał też nagrodę finansową temu, kto zabije szwedzkiego karykaturzystę, który je narysował Larsa Wilksa.
 

PiS-owskie dumki

Po kilku przegranych wyborach Podkarpacki PiS w dalszym ciągu ogłasza się wielkim zwycięzcą wyborów samorządowych. Pamiętam, że podobnie było w KPN i LPR na rok przed upadkiem. Kto by śmiał publicznie powiedzieć – jesteśmy nad polityczną przepaścią. Polityka promowania miernych i służalczych przydupasów, wycinanie ludzi z kręgosłupem, niesłuchanie lokalnych działaczy – to polityka samobójcza. W podobnym kierunku zmierza PO. Ale ma jeszcze czas, gdyż brak poważnej alternatywy. Poniżej przedstawiam jeden z głosów rozsądku w PiS-sie. Oby nie był on ostatnim.

Wyśmiać i zlekceważyć...

Wyśmiać i zlekceważyć - to bardzo często strategia tych, co nie chcą dyskutować merytorycznie. Zazwyczaj tak wyrażona niechęć wskazuje na bardziej lub mniej świadome przyznanie racji. Stąd ucieszyłem się ze sposobu, w jaki A. Szlachta skomentował mój apel na łamach jednej z gazet.
Nie ukrywam, że spodziewałem się takiej właśnie reakcji. Stąd termin publikacji mojego apelu nie był wybrany przypadkowo. Zrobiłem to dzień przed posiedzeniem okręgowych władz Prawa i Sprawiedliwości, gdyż chciałem spowodować artykulację i ocenę faktycznej sytuacji, a nie jedynie pustą celebrę oficjalnej linii narzuconej przez liderów, jak niestety najczęściej dotąd wyglądały takie spotkania i co powodowało, że w istocie udział w nich był wyłącznie stratą czasu.
 

Cywilizowani naiwniacy

 

Tak o Polsce i Polakach myślą i mówią nasi sąsiedzi. Siedzieć cicho, patrzeć jak depta się godność, kulturę, oświatę naszych rodaków w Niemczech, na Litwie czy też na Ukrainie. A co my robimy? Zwiększamy dotacje do oświaty mniejszości narodowych (uczeń powszechnej szkoły dostaje dużą mniejszą dotację niż uczeń szkoły dla mniejszości narodowych, nie mówiąc, iż w szkole powszechnej w klasie jest średnio 34 uczniów a w klasie dla mniejszości około 10) .  Jesteśmy tak hojni, iż przekazujemy na własność mniejszością  nieruchomości  a nasi sąsiedzi prześladują Polaków. Przykłady można by mnożyć.

Poniżej podaję jeden z przykładów dyskryminacji.

Na wniosek 50 posłów litewski parlament przyspieszył ostateczne głosowanie w sprawie nowelizacji ustawy o oświacie, która pogarsza sytuację mniejszości narodowych. W środę Zarząd Sejmu zadecydował, że głosowanie odbędzie się w czwartek.
 

Nacjonaliści ukraińscy w drodze do nikąd

 

O dłuższego czasu obserwuje zmagania wcielania w życie na zachodniej Ukrainie idei Dmyro Dońcowa.  Zdaję sobie pytanie- co Panowie chcecie osiągnąć? Czy chcecie zbudować państwo na skrawku obecnej Ukrainy o wybitnie narodowym charakterze, czy też ukrainizować prawie 15 milionową mniejszość rosyjską mieszkającą w obecnym państwie ukraińskim?

Pierwsza idea to powstanie organizmu na wzór Kosowa. Bez dotacji z całego świata nie przeżyje do przednówka. Druga idea to megalomania mówiąca o nadrzędności roli kultury ukraińskiej nad rosyjską. Myślę, iż ideolodzy ze Lwowa i Stanisławowa myślą kategoriami XXII wieku. Oczywiście przy założeniu Chińskiej Syberii i podziałowi obecnej Rosji na prowincje quasi państwowe.

 

Platforma wspiera Ruch Autonomii Śląska

Co można zrobić dla wygrania wyborów i chęci rządzenia? Czy są granice których polskiemu politykowi przekroczyć nie można? Obserwując sytuację w Sejmiku Śląskim wydaje się, iż granic takich nie posiada znaczna część polityków PO .

Ruch Autonomii Śląska jest za powstaniem autonomicznego regionu śląskiego, z własnym rządem i parlamentem. Kilka lat temu próbował rejestracji Związku Ludności Narodowości Śląskiej. To już prosta droga do ruchu, który może za kilkanaście lat doprowadzić do próby secesji tego regionu, zwłaszcza jeżeli otrzyma wsparcie polityczne i finansowe z zagranicy.

Podobną politykę PO można obserwować od lat w Sejmiku Opolskim, gdzie partia ta rządzi razem z mniejszością niemiecką. Także wspieranie niektórych działaczy mniejszości narodowej w Przemyślu, czy też na Warmii i Mazurach ma negatywne konsekwencje, gdyż są to w znacznej mierze osoby nastawione na gloryfikację idei i ruchów sprzecznych z polską racją stanu.

Należy zadać sobie pytanie, czy są mniejszości w Polsce z którymi można współpracować? Oczywiście tak. Z każdą mniejszością, której celem jest dbanie o język, oświatę czy też kulturę np. Białorusini, Łemkowie czy też Romowie, a nawet środowiska innych mniejszości dla których Polska jest ich ojczyzną. To ubogaca nasz kraj. Jednak każde środowisko, które promuję ukryty separatyzm nie należy wspierać, a tym bardziej zapraszać do rządzenia.

Obserwując od pewnego czasu PO,  ta granica już została znacznie przekroczona.

 

Pierwsza Dama Anna Komorowska

Polecam bardzo ciekawy artykuł o Pierwszej Damie. Wyjaśnia on wiele spraw politycznych.

http://niezalezna.pl/artykul/rodzina_prezydentowej_w_aktach_ipn/42191/1