Moje książki

Granica w ogniu

Bezpieczeństwo Polski

Polecane strony
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Moim zdaniem

ORDERY DLA TW

Polecam artykuł z NASZEGO DZIENNIKA
 

Manipulacje redaktora Delmanowicza

Żaden z kandydatów na prezydenta Przemyśla nie przyjął zaproszenia na debatę. Czy teraz będzie podobnie? Dariusz Delmanowicz
 

Odpowiedz na zaproszenie kandydata PiS

Przemyśl, 2010-09-28

Pan Janusz Hamryszczak

Kandydat na Prezydenta Miasta Przemyśla

Bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie na debatę „prezydencką” w tak ważnej dla mieszkańców miasta tematyce bezrobocia. Podobnie jak Pan, uważam, iż jest to jeden z największych problemów Przemyśla. Tym niemniej, w moim przeświadczeniu, taką debatę powinni organizować niezależni dziennikarze lub organizacje społeczne niezaangażowane bezpośrednio w kampanię wyborczą. To zapobiegnie podejrzeniom o stronniczość ze strony organizatorów.

Biorąc pod uwagę powyższe, sugeruję odstąpienie od debaty do czasu organizacji jej przez podmioty niezależne.

Andrzej Zapałowski

 

Robert Choma gotowy walczyć o ponowny wybór na prezydenta Przemyśla

Czytając program wyborczy Pana Chomy wracam myślami do 2002 roku. Przecież to program wyborczy z tamtego roku. To tak jakby przez osiem lat w mieście rządził kot inny, a nie obecny włodarz. Czy ktoś jeszcze da się nabrać na obiecanki? Czy wszyscy mieszkańcy zapomną o prawdomówności i wadze słowa Pana Chomy? Zobaczymy. Wszakże sami sobie wybieramy przyszłość.
 

Niespodzianka od wojewody

W dniu wczorajszym otrzymałem dyplom uznania od wojewody podkarpackiego.
 

Krzyż na Jeleniowatem

Na Jeleniowatem - grzbiecie górskim w pobliżu Mucznego w Bieszczadach - stanął krzyż i obelisk upamiętniający zbrodnię na 74 Polakach zamordowanych przez Ukraińską Powstańczą Armię w 1944 roku. Autorami upamiętnienia są bieszczadzcy leśnicy, którzy w ten sposób chcą złożyć hołd ofiarom i przypomnieć o zbrodni sprzed lat. O takie upamiętnienia w Polsce jest coraz trudniej.
 

Jak prezydent Przemyśla wspiera lokalnych przedsiębiorców

Poniżej zamieszczam tekst z dzisiejszych NOWIN, który jest tylko przykładem wielu podobnych działań obecnego prezydenta miasta.
 

Co dla nas zrobiłeś?

Na portalach internetowych coraz częściej padają pytania- co Zapałowski jako poseł zrobił dla Przemyśla?
 

Andrzej Zapałowski kandydatem społecznego komitetu wyborców Dolina Sanu

Bezpartyjnie i wielokulturow

W ubiegły piątek (17 bm.) komitet wyborczy, zrzeszający kilkanaście przemyskich organizacji społecznych, przedstawił zarys swojego programu wyborczego i kandydata na prezydenta miasta.
 

Zapałowski chce pokonać Chomę

Andrzej Zapałowski były europoseł został kandydatem na prezydenta Przemysla. Poparcia udzieliło mu Komitet "W Dolinie Sanu". - Ludzie powinni zrozumieć, że samorząd nie jest miejscem do politycznych rozgrywek - mówi. I ujawnia z jakimi problemami miasto będzie musiało się zmierzyć.

Początek formularza

Komitet "W Dolinie Sanu" skupia kilkanaście stowarzyszeń z terenu miasta i powiatu. Chcą razem "ulepszać" m. in. Przemyśl. A do zrobienia jest wiele. Zdaniem Andrzeja Zapałowskiego będzie np. problem z pozyskaniem inwestorów do specjalnej strefy ekonomicznej zlokalizowanej na obrzeżach miasta. Dlaczego? - Bo leży na podmokłym gruncie - mówi. - Firmy, które położone są w sąsiedztwie o 1,5 metra musiały podnosić grunt. To duże koszty dla potencjalnych inwestorów. Wyjawia również, że z obwodnicą miasta, na budowę której wczoraj została podpisana umowa z wykonawcą, mogą być problemy. Są już trzy protesty. - Będzie też jeden proces sadowy - mówi. - Firma, która ma siedzibę na trasie przebiegu obwodnicy prosiła miasto o wydzierżawienie terenu pobliskiego MPEC-u. Miasto się nie zgodziło i firma chce wynieść się z Przemyśla. A do kasy miasta płaci po sto-kilkadziesiąt tysięcy rocznie! A jaki jest stan finansów miasta i jaka recepta na załatanie dziur, gdyby Zapałowski został prezydentem a członkowie stowarzyszenia radnymi? - O finansach miasta wiem tyle, co każdy mieszkaniec. Wiem natomiast, że oddłużanie trwa 3-4 razy dłużej niż zadłużanie. A Przemyśl ma deficyt, według Zapałowskiego, na poziomie 54 proc. Do 60 proc. czyli maksymalnego, brakuje niewiele. - W normalnym trybie za dwa lata osiągnie taki stan - twierdzi Zapałowski. Jakie są pomysły na polepszenie stanu finansów miasta? - Może przez chwilę nie będzie zrobionych niektórych chodników, ale trzeba zdobywać dofinansowanie z zewnątrz, bo jest taka szansa, zamiast wykonywać z własnych pieniędzy - wylicza Zapałowski. - Zwłaszcza, ze zmienia się ustawa o funkcjonowaniu samorządów i nie będzie można brać kredytów na "przejadanie".

Dorota Szturm-Szajan / Super Nowości

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.