Moje książki

Granica w ogniu

Bezpieczeństwo Polski

Polecane strony
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Moim zdaniem

Przemyśl wybrał swoją przyszłość

Co człowiek robi po przegranych wyborach? Szuka chwilowego wyciszenia, skrywa się w ramionach rodzinnego domu, a przede wszystkim myśli, co dalej.  Powstanie Komitetu Wyborczego Doliny Sanu było odpowiedzią na często artykułowane publicznie zapotrzebowanie  wielu środowisk na listę społeczną, będącą wyrazem chęci uczestnictwa w życiu lokalnym bez uwikłania się w partyjniactwo. I taką ofertę przygotowaliśmy, uznając, iż powinniśmy się wsłuchiwać w oczekiwania społeczne.
 

Wybieramy samorząd czyli przyszłość naszych dzieci


Można napisać o znaczeniu tych wyborów wiele słów. Większość z nich będzie prawdziwa, ale słowem pisanym nie sposób oddać potrzeby wyboru ludzi, którzy spróbują zadbać o nasz Przemyśl. Bo czyż zadba o nie ktoś, kto rządził ostatnie osiem lat i miasto podupadło, a może ktoś kto dla zwiększenia swojej popularności wspomaga się przedstawicielami mniejszości uważającymi że Bandera to bohater i należy mu stawiać w Polsce pomniki, a może radni którzy przez ostatnie lata głosowali tak jak chciał obecny prezydent i głupio zadłużali miasto. Każdy następny przykład nic nie da w odróżnieniu od Państwa głosu. Odbierzmy im Przemyśl!!!
 

Kiełbasa wyborcza


Wybory mają to do siebie, że przedstawia się społeczeństwu pod osąd osoby, doświadczenie , wiarygodność oraz program, który chce się zrealizować. Tak więc spełnienie tych kryteriów jest warunkiem poważnego traktowania wyborców. Czytając doniesienia prasowe widzimy obietnice i hasła, które nie tylko żenują ale także powinny obrażać każdego rozsądnego obywatela mającego iść do wyborów. Bo który poważny wyborca zagłosuje na środowisko, której lider głosi, iż na obecną chwilę niezbędna jest budowa w Przemyślu profesjonalnego teatru, czy sugestie kolejnego lidera o stworzeniu z naszego miasta Brukseli wschodu. Czarę tę zapewnie przelał jeden z kandydatów, który załatwi miastu tanie paliwo i rewolucję komunikacyjną w mieście.
 

Dom Polski we Lwowie


Mija rok od czasu jak radni PO, SLD i sprzymierzeńcy prezydenta Chomy przegłosowali w Radzie Miasta przekazanie na własność kamienicy w Rynku dla mniejszości ukraińskiej. Pamiętam deklaracje, iż w ciągu roku Polacy we Lwowie będą mieli godną siedzibę.  Minął rok i nic. Nawet Panowie zapomnieliście o swojej obietnicy. Naiwność nie jest grzechem ale głupota tak. Co dziś powiecie przed wyborami mieszkańcom Przemyśla zatroskanym o los naszych rodaków na Ukrainie, jesteście naiwni czy… ?
 

Ideologia jako ekonomia

Polecam tekst Wojtka Blasiaka z którym kilkanaście lat temu blisko współpracowałem. Wojtek pokazuje kumoterstwo "elit" ekonomicznych i dziennikarskich IV RP.
W swym artykule Ekonomiści buntownikami? ("Rzeczpospolita", 2.11.2010) Piotr Zaremba odwołał się - i to z ponadstandardową nawet dla polskiego dziennikarstwa dezynwolturą - do języka (ekonomicznego lub o gospodarce - WB) dawnego KPN, jako wręcz czystej irracjonalności.
 

Walka o kształt III-ej RP


Polecam tekst Czeska Buksińskiego  w dziale KPN. Ten „stary” przemyski konfederata (członek KPN od 1981 roku) rozprawia się z cwaniakami zerującymi na micie „Solidarności”.
Przejdź do artykułu >>
 

Polityczna hucpa

Pomimo deklaracji kandydatów na prezydenta wystawionych przez PO i PiS, o odpolitycznianiu samorządów, w Przemyślu aż kapie od polityki. Tylko papier z plakatów i ulotek krzyczy „z daleka od polityki”,  reszta po staremu. Cel oszukamy ludzi hasłami, a swoje zrobimy. Przecież oni to kupią!
 

Biało - czerwona nad Przemyślem

Słowo niepodległość dzisiaj jest jednym z wielu słów, które dla mieszkańców Przemyśla coś tam znaczą. Dla jednych jest to historia, dla innych tożsamość i niezależność kraju, ale są i tacy dla których to słowo prawie nic nie znaczy.
 

Hej, żeglujże, żeglarzu…

Polecam artykuł Maćka o wewnętrznej sytuacji w PiS.
Joanna Kluzik-Rostkowska i Elżbieta Jakubiak nie są najważniejsze w obserwowanej właśnie rozgrywce. Są za to niezbędnym elementem kanonady medialnej, mającej naruszyć spoistość pisowskiego pancerza. Ale myliłby się ten, kto by uznał, że to spisek wrogów zewnętrznych i sprzymierzonych z nimi liberalnych mediów. Nic z tego. Wróg czai się wewnątrz PiS-u i najgłośniej krzyczy – Jarosław Kaczyński będzie prezesem co najmniej do 2014 roku! To oczywista zmyłka. Jarosław Kaczyński ma przestać nim być już w przyszłym roku, przed wyborami parlamentarnymi.
 

Rób liberalizm…

Pod takim tytułem ukazał się w Rzeczpospolitej doroczny raport "Doing Business" przygotowywany przez ekspertów Banku Światowego. Wynika z niego, iż Polska należy do panstw w których mamy najbardziej skomplikowany system podatkowy oraz najtrudniej założyć działalność gospodarczą. Obecny rząd nie zajmuje się prawdziwymi problemami gospodarczymi a głownie socjotechniką.