Moje książki

Granica w ogniu

Bezpieczeństwo Polski

Polecane strony
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Moim zdaniem

Kobiety w Sejmie, to partyjny obowiązek

Na początku grudnia Sejm przyjął ustawę, która ma zwiększyć udział kobiet w wyborach. Jeśli prezydent ją podpisze, w najbliższych wyborach parlamentarnych na listach wyborczych będzie musiało być przynajmniej 35 proc. kobiet lub mężczyzn.
Polska dołącza do kolejnych krajów, gdzie parytet będzie regulowany prawem. Oczywiście projekt forsują liberałowie, bo to jest zgodne z ich założeniami ideowymi!
Czekam tylko na wprowadzenie do naszego prawa następnych parytetów – dla homoseksualistów (może 50%), dla autonomistów (10%) oraz dla miłośników kotów ( 20%) . Wkrótce okaże się, iż zabraknie miejsc dla osób normalnie myślących.
Wiele moich wspaniałych koleżanek piastowało mandaty posłów, senatorów czy tez radnych.  Zdobywały je jednak w normalnych warunkach. Te, które nakazują parytety bardziej zbliżają się do XIX wiecznych wyborów kurialnych. Jestem konserwatystą, ale nie aż takim.
Głupota goni głupotę. Dla każdego zdrowo myślącego obywatela tego kraju nie ma znaczenia czy mandat sprawuje kobieta, czy mężczyzna. Ważne, aby polityk  sobą prezentował określone wartości i program. I to jest naprawdę ważne.
Mam nadzieję, iż społeczeństwo nadal będzie normalnie podchodziło do działalności społecznej. Bo wielu polityków już zgłupiało na dobre.
 

Pomnik we Fredropolu

Przemyśl, 2010-12-21

Andrzej Zapałowski

Ul. Chrobrego 10

37-700 Przemyśl

 

Sz. P. Mariusz Śnieżek

Wójt Gminy Fredropol

 

                W nawiązaniu do Pana pisma z 14 grudnia 2010 r., chciałbym podziękować za deklarację odbudowy pomnika pomordowanym przez UPA.

Jednocześnie zapewniam, iż nie było moją intencją wysyłać pisma w dzień Pana zaprzysiężenia (nic o tym nie wiedziałem). W początkach grudnia w powyższej sprawie interweniowali u mnie przedstawiciele rodzin pomordowanych (trzy miesiące czekali na odpowiedz poprzedniego wójta na swoją interwencję). Dlatego moja reakcja nastąpiła niezwłocznie. Tym niemniej za ten niefortunny zbieg okoliczności przepraszam i jednocześnie składam serdeczne gratulacje z okazji wyboru na wójta.  

Co się tyczy skradzionej tablicy, chciałbym poinformować, iż około dwa lata temu rozmawiałem w sprawie pomnika z wójtem Żakiem. Poinformował mnie, iż wie gdzie jest ta tablica zdeponowana i w odpowiednim czasie zostanie przywrócona na swoje miejsce.

Dlatego też rozbiórka pomnika pod pretekstem braku tablicy wywołała moje jak i wielu innych mieszkańców powiatu oburzenie.

Obecnie jestem w kontakcie z powstałym Społecznym Komitetem Odbudowy Pomnika. Członkowie tego komitetu są w stanie ufundować nową tablicę (po uzgodnieniu treści z Instytutem Pamięci Narodowej w Rzeszowie i Radą Gminy Fredropol). Ja sam deklaruję zebrać część pieniędzy.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, życzę Panu i wszystkim pracownikom gminy wszystkiego najlepszego.

 

 

                                                                                                      Andrzej Zapałowski

 

 

 

Do wiadomości:

- media

 

Zamachowiec ze Sztokholmu inspirowany przez Al-Kaidę

Ostatnio na portalah internetowych można było przeczytac następującą informację:
Zamachowiec, który 11 grudnia wysadził się w powietrze w Sztokholmie, oznajmił w swoim testamencie, że działał za namową Islamskiego Państwa Iraku, uznawanego za odłam Al-Kaidy - podało 13 grudnia centrum monitorujące strony internetowe islamistów, SITE.

W swym testamencie Tajmur Abdel Wahab, którego tożsamość ujawniono na stronie islamskich radykałów Shumukh al-Islam, twierdzi, że poprzez zamach spełnił obietnicę złożoną przez iracki odłam Al-Kaidy. "Islamskie Państwo Iraku spełniło swoją obietnicę" - oświadczył zamachowiec.
We wrześniu 2007 roku Islamskie Państwo Iraku opublikowało komunikat swojego lidera Abu Omara al-Bagdadiego, w którym zapowiadał on, iż zemści się na Szwecji za karykatury proroka Mahometa. Obiecał też nagrodę finansową temu, kto zabije szwedzkiego karykaturzystę, który je narysował Larsa Wilksa.
 

PiS-owskie dumki

Po kilku przegranych wyborach Podkarpacki PiS w dalszym ciągu ogłasza się wielkim zwycięzcą wyborów samorządowych. Pamiętam, że podobnie było w KPN i LPR na rok przed upadkiem. Kto by śmiał publicznie powiedzieć – jesteśmy nad polityczną przepaścią. Polityka promowania miernych i służalczych przydupasów, wycinanie ludzi z kręgosłupem, niesłuchanie lokalnych działaczy – to polityka samobójcza. W podobnym kierunku zmierza PO. Ale ma jeszcze czas, gdyż brak poważnej alternatywy. Poniżej przedstawiam jeden z głosów rozsądku w PiS-sie. Oby nie był on ostatnim.

Wyśmiać i zlekceważyć...

Wyśmiać i zlekceważyć - to bardzo często strategia tych, co nie chcą dyskutować merytorycznie. Zazwyczaj tak wyrażona niechęć wskazuje na bardziej lub mniej świadome przyznanie racji. Stąd ucieszyłem się ze sposobu, w jaki A. Szlachta skomentował mój apel na łamach jednej z gazet.
Nie ukrywam, że spodziewałem się takiej właśnie reakcji. Stąd termin publikacji mojego apelu nie był wybrany przypadkowo. Zrobiłem to dzień przed posiedzeniem okręgowych władz Prawa i Sprawiedliwości, gdyż chciałem spowodować artykulację i ocenę faktycznej sytuacji, a nie jedynie pustą celebrę oficjalnej linii narzuconej przez liderów, jak niestety najczęściej dotąd wyglądały takie spotkania i co powodowało, że w istocie udział w nich był wyłącznie stratą czasu.
 

Cywilizowani naiwniacy

 

Tak o Polsce i Polakach myślą i mówią nasi sąsiedzi. Siedzieć cicho, patrzeć jak depta się godność, kulturę, oświatę naszych rodaków w Niemczech, na Litwie czy też na Ukrainie. A co my robimy? Zwiększamy dotacje do oświaty mniejszości narodowych (uczeń powszechnej szkoły dostaje dużą mniejszą dotację niż uczeń szkoły dla mniejszości narodowych, nie mówiąc, iż w szkole powszechnej w klasie jest średnio 34 uczniów a w klasie dla mniejszości około 10) .  Jesteśmy tak hojni, iż przekazujemy na własność mniejszością  nieruchomości  a nasi sąsiedzi prześladują Polaków. Przykłady można by mnożyć.

Poniżej podaję jeden z przykładów dyskryminacji.

Na wniosek 50 posłów litewski parlament przyspieszył ostateczne głosowanie w sprawie nowelizacji ustawy o oświacie, która pogarsza sytuację mniejszości narodowych. W środę Zarząd Sejmu zadecydował, że głosowanie odbędzie się w czwartek.
 

Nacjonaliści ukraińscy w drodze do nikąd

 

O dłuższego czasu obserwuje zmagania wcielania w życie na zachodniej Ukrainie idei Dmyro Dońcowa.  Zdaję sobie pytanie- co Panowie chcecie osiągnąć? Czy chcecie zbudować państwo na skrawku obecnej Ukrainy o wybitnie narodowym charakterze, czy też ukrainizować prawie 15 milionową mniejszość rosyjską mieszkającą w obecnym państwie ukraińskim?

Pierwsza idea to powstanie organizmu na wzór Kosowa. Bez dotacji z całego świata nie przeżyje do przednówka. Druga idea to megalomania mówiąca o nadrzędności roli kultury ukraińskiej nad rosyjską. Myślę, iż ideolodzy ze Lwowa i Stanisławowa myślą kategoriami XXII wieku. Oczywiście przy założeniu Chińskiej Syberii i podziałowi obecnej Rosji na prowincje quasi państwowe.

 

Platforma wspiera Ruch Autonomii Śląska

Co można zrobić dla wygrania wyborów i chęci rządzenia? Czy są granice których polskiemu politykowi przekroczyć nie można? Obserwując sytuację w Sejmiku Śląskim wydaje się, iż granic takich nie posiada znaczna część polityków PO .

Ruch Autonomii Śląska jest za powstaniem autonomicznego regionu śląskiego, z własnym rządem i parlamentem. Kilka lat temu próbował rejestracji Związku Ludności Narodowości Śląskiej. To już prosta droga do ruchu, który może za kilkanaście lat doprowadzić do próby secesji tego regionu, zwłaszcza jeżeli otrzyma wsparcie polityczne i finansowe z zagranicy.

Podobną politykę PO można obserwować od lat w Sejmiku Opolskim, gdzie partia ta rządzi razem z mniejszością niemiecką. Także wspieranie niektórych działaczy mniejszości narodowej w Przemyślu, czy też na Warmii i Mazurach ma negatywne konsekwencje, gdyż są to w znacznej mierze osoby nastawione na gloryfikację idei i ruchów sprzecznych z polską racją stanu.

Należy zadać sobie pytanie, czy są mniejszości w Polsce z którymi można współpracować? Oczywiście tak. Z każdą mniejszością, której celem jest dbanie o język, oświatę czy też kulturę np. Białorusini, Łemkowie czy też Romowie, a nawet środowiska innych mniejszości dla których Polska jest ich ojczyzną. To ubogaca nasz kraj. Jednak każde środowisko, które promuję ukryty separatyzm nie należy wspierać, a tym bardziej zapraszać do rządzenia.

Obserwując od pewnego czasu PO,  ta granica już została znacznie przekroczona.

 

Pierwsza Dama Anna Komorowska

Polecam bardzo ciekawy artykuł o Pierwszej Damie. Wyjaśnia on wiele spraw politycznych.

http://niezalezna.pl/artykul/rodzina_prezydentowej_w_aktach_ipn/42191/1

 

Interwencja w sprawie dewastacji pomnika

Przemyśl, 2010-12-06
dr Andrzej Zapałowski
Ul. Chrobrego 10
37-700 Przemyśl
Pan Mariusz Śnieżek
Wójt Gminy Fredropol
W zawiązku z informacją, którą otrzymałem od rodzin pomordowanych milicjantów w 1946 r. przez UPA o zniszczeniu pomnika upamiętniającego ich męczeńską śmierć,  zwracam się do Pana z prośbą o wyjaśnienia przyczyn jego demontażu.
Od wielu lat jako naukowiec i prezes Oddziału Przemyskiego Polskiego Towarzystwa Historycznego zajmuję się problematyką działań OUN – UPA na terenie powiatu przemyskiego.
Przed 20 laty społeczeństwo i władze gminy w sposób uroczysty odsłoniły wspomniany pomnik, jako wyraz wdzięczności mieszkańców za obronę ich życia i mienia w latach 1944-1948.
Obecnie, po dewastacji pomnika doszło do sytuacji  niespotykanej w państwach dbających o pamięć i interes narodowy. Brak pomnika ofiar mordów na terenie gminy, podczas gdy nieopodal 200 m od urzędu gminy znajduje się nielegalny pomnik oprawców z UPA, jest sprawą szokującą.
Z uwagi na wagę sprawy pozwoliłem sobie o tym fakcie poinformować prasę oraz stowarzyszenia ogólnopolskie zajmujące się problematyką ochrony pamięci narodowej.  Jednocześnie na prośbę rodzin udzielę merytorycznego wsparcia w powstaniu Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika.
Mając powyższe na uwadze, zwracam się do Pana wójta z prośbą o odbudowę przez gminę pomnika w pierwotnej formie, z zachowaniem wszystkich jego elementów.
Z poważaniem:
Andrzej Zapałowski
Do wiadomości:
- Pan Andrzej Krzysztof Kunert Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa 00-926 Warszawa
ul. Wspólna 2 (IVp).
- Pani Małgorzata Chomycz Wojewoda Podkarpacki ul. Grunwaldzka 15 35-959 Rzeszów
- Pani Ewa Leniart  IPN Rzeszów ul. Słowackiego 18 35-060 Rzeszów
- organizacje kombatanckie i kresowe
-prasa
 

Wójt Fredropola zlikwidował pomnik ofiar UPA

Niedawno dotarła do mnie informacja o likwidacji we Fredropolu przed Urzędem Gminy pomnika ofiar UPA. Pomnik ten w formie głazu z tablicą upamiętniającą mord na kilku milicjantach broniących polskiej i ukraińskiej ludności został postawiony ponad 20 lat temu. Pierwsze zginęła tablica upamiętniająca tą tragedię (przed trzema laty wójt przekazał mi informację, iż znajduje się u niego), a następnie głaz. Wydarzenie to jest bezprecedensowe. Urzędnik polskiej administracji niszczy pomnik obrońców polskości, a jednocześnie na cmentarzu we Fredropolu pozostawia pomnik morderców z UPA. Patrząc na otaczającą rzeczywistość wydaje się, iż jeżeli ludzie się nie obudzą, będziemy mieli do czynienia częściej z taką rzeczywistością.