Wydarzenia
Moje książki

Granica w ogniu

Bezpieczeństwo Polski

Polecane strony
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Moje uwagi do opini IPN

Kilka refleksji nad opinią Prezesa IPN -Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z 1 marca 2019 r. w sprawie pomnika w Łubnem (wymazany podpis na dokumencie).

 

Infantylizm opinii IPN, którą przygotowano dla Prezesa IPN (wybrane fragmenty z opinii) w sprawie pomnika w Łubnem

  1. Symbol orła bez korony był oficjalnym symbolem państwa polskiego w okresie Polski Ludowej (1944-1989) i był od początku związany z konspiracją komunistyczną w okupowanej Polsce.
  • Orzeł bez korony był symbolem państwa polskiego przez tysiąc lat, w tym w czasie odzyskiwania niepodległości w trakcie pierwszej wojny światowej. Noszono go (bez korony) na czapkach wielu organizacji paramilitarnych w okresie międzywojennym.
  • Pisanie „w okresie Polski Ludowej” i podawanie daty 1944-1989 jest infantylizmem historycznym, gdy w latach 1944-1952 oficjalną nazwą ówczesnego państwa na dzisiejszym obszarze Polski była Rzeczpospolita Polska.
  • Obecna Rzeczypospolita Polska przejęła sukcesję prawną po formie państwa polskiego w latach 1944 -1989 wraz całym bagażem symboliki. Nikt nie stawia obecnie tezy, iż Wojsko Polskie związane z ośrodkiem władzy w Lublinie i Warszawie w latach 1944- 1989 było armią okupacyjną.
  • Do dzisiaj w polskiej przestrzeni publicznej stawia się pomniki armiom zaborczym z ich symboliką, nawet armii niemieckiej i radzieckiej z okresu II wojny światowej.
  • Likwidacja symboli pod którymi przelewał krew polski żołnierz walczący z Niemcami i nacjonalistami ukraińskimi stawia wobec powyższego go na pohańbienie za jego czyny.
  • Należy tutaj zadać sobie dodatkowo pytanie, a mianowicie jaki orzeł widnieje na pomniku żołnierzy II Armii WP w Poznaniu i dziesiątkach cmentarzy i pomników np. na Wale Pomorskim? Czy orzeł bez korony na pomniku żołnierzy walczących z UPA jest zły, a na pomniku np. „Ognia” na Podhalu dobry?
  1. „Krzyż Grunwaldu” był ustanowiony ostatecznie jako forma Orderu Krzyża Grunwaldu posiadającego trzy klasy i był nadawany za czyny bohaterskie w walce zbrojnej z okupantem niemieckim o Wolność i Niepodległość Polski. Nie było mowy, iż był nadawany za walkę o komunizm. Na czym polega infantylizm opinii w sprawie Orderu Krzyża Grunwaldu:
  • Zaliczenie Orderu do symboli związanych z okupacją komunistyczną Polski jest potwarzą dla tysięcy polskich żołnierzy walczących z Niemcami i następnie nacjonalistami ukraińskimi za przelaną krew i poświęcenie. Nie ulega wątpliwości, iż przytłaczająca większość żołnierzy polskich idących od wschodu i wyzwalających Polskę nie niosła w sercach komunizmu a wolę oswobodzenia Ojczyzny.
  • Oczywiście wolą Państwa Polskiego było zrezygnowanie z niego po 1989 roku, ale jego profanacja w zakresie zaliczania bohaterstwa polskiego żołnierza walczącego z okupantem do utrwalacza władzy ludowej jest czystym znieważeniem ich poświęcenia.
  • W okresie 1944-1989 ówczesne władze w Warszawie nadały tysiące odznaczeń Orderu Virtuti Militari oraz Krzyżów Walecznych. Czy komuś przychodzi do głowy odbieranie ich i usuwanie z przestrzeni publicznej? Czy za poświęcenie na polu walki i oddanie życia ktoś może różnicować krew za Krzyż Walecznych czy Order Krzyża Grunwaldu?
  • Czy IPN usuwa z pomników byłych zaborców i okupantów odznaczenia przez nich nadane?
  1. Tablica z napisem. Na czym polega Infantylizm opinii IPN
  • Sam zapis przeczy okólnikowi wydanemu przez Prezesa IPN (https://ipn.gov.pl/pl/upamietnianie/dekomunizacja/zmiany-nazw-ulic/nazwy-ulic/nazwy-do-zmiany/40386,ul-2-Armii-Wojska-Polskiego.html) mówiącemu, iż upamiętnienia dotyczące żołnierzy „W ocenie Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu tak sformułowane nazwy nie będą w sprzeczności z normami art. 1 Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej  (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744).”
  • Opinia IPN w tym punkcie nie odnosi się do żołnierzy i milicjantów a do samych formacji, w których służyli. Pomnik był poświęcony poległym żołnierzom a nie formacjom. Tak więc w tym punkcie jest to bzdurne uzasadnienie.
  1. Infantylizm dotyczący podważenia samego napisu na pomniku:
  • Samo ściągnięcie tablicy ze stopniami i nazwiskami poległych żołnierzy i milicjantów jest pohańbieniem walczących z UPA o bezpieczeństwo ludności cywilnej i granice ówczesnej Polski. Czy to było celem IPN, która to w nazwie posiada człon „Narodowej”?
  • Jaką formalną opozycją było PSL jak pisze w opinii historyk IPN, gdy w latach 1945-1947 formacja ta na czele z przywódcą Stanisławem Mikołajczykiem wchodziła w skład rządu, a sam Mikołajczyk był wicepremierem. PSL był opozycją, ale wewnątrz rządu komunistycznego.
  • Zaproponowana przez IPN treść napisu na odnowionym pomniku ma typowe nawiązanie do komunistycznych tradycji tworzenia białych plam i wymazywanie prawdy z przestrzeni publicznej jak kiedyś np. w sprawie Katynia.
  • Zupełne hańbiące jest w wersji zaproponowanej przez IPN usuniecie nazwisk poległych.
  • Odwołanie się do słowa upamiętnienie i jego terminologicznego znaczenia w przypadku profanacji pamięci poległych w obronie Ojczyzny nosi znamiona pohańbienia walczących.

 

Analizowana opinia IPN w Warszawie nosi głębokie prostactwo warsztatu historyka, braku instynktu państwowotwórczego oraz szacunku do poległych za Ojczyznę. Należy nadmienić, iż w prawodawstwie uznanym w ówczesnym okresie zarówno przez rząd RP na Uchodźctwie w Londynie jak i rząd w Warszawie obowiązkiem każdego obywatela był ustawowy obowiązek obrony terytorium, życia, zdrowia i mienia obywateli, niezależnie od sytuacji.