Bohaterowie UPA cz. II

Bohaterowie UPA na Pogórzu Przemyskim cz. II

Opis egzekucji w Birczy dotyczący publikacji w cz. I według wspomnień Józefa Atalskiego z Birczy Starej: „W czasie egzekucji padał ulewny deszcz. Obserwowałem egzekucję z mojego domu przez okienko w strychu, stad wiem, ile było osób doprowadzonych na miejsce egzekucji w Birczy Starej na tzw. Wietrzysku.

Sprowadzonych na miejsce zapędzono do okopów pozostałych z wojny radziecko-niemieckiej, najpierw wiekiem starszych rozbierano z odzieży i rozstrzeliwano z ręcznych karabinów maszynowych, zaś junacy ze służby budowlanej zakopywali. Rozstrzelanych 75% było mężczyzn, 15 % kobiet a 10 % dzieci. 3 niemieckich żandarmów strzelało z ręcznych maszynowych karabinów, 7 policjantów ukraińskich zapędzało do okopów. Strzelano do stojących tak, że ciała upadały jedno na drugie. Jeden z Niemców rewidował odzież i zabierał dolary wycierając je z krwi o mundur. Ponieważ padał ulewny deszcz pod koniec egzekucji zaniechano przeszukiwania odzieży”. Ponieważ w 1957 r. nastąpiła ekshumacja zwłok i miejsce egzekucji znajduje się niedaleko od domu świadka wie on na pewno, że w czasie ekshumacji naliczono 730 czaszek. Zwłoki pochowano na cmentarzu w Przemyślu.

 

17 września 1939 roku w Birczy na skutek doniesienia miejscowych Ukraińców 4 niemieccy żołnierze przeprowadzili u Antoniego Atalskiego rewizję w domu poszukując broni. Następnie Atalskiego zamordowano i pochowano na miejscowym cmentarzu.

Jesienią 1942 roku z Dobromila do Birczy przyjechało 4 żandarmów niemieckich i wraz z funkcjonariuszami miejscowej policji ukraińskiej i wyprowadzili z miejscowego getta wszystkich Żydów (około 100, w tym 60 mężczyzn, 30 kobiet i 10 dzieci)) na tzw. Kamienną Górkę, gdzie ich rozstrzelano z karabinów maszynowych. W 1957 roku dokonano ekshumacji zamordowanych a zwłoki przeniesiono na cmentarz żydowski w Przemyślu. Świadkami zbrodni były osoby zakopujące pomordowanych: Józef Dmytrzak, Zygmunt Siewarga, Wilhelm Solarz oraz Stanisław Głuszyk.

W październiku lub listopadzie 1943 r. w Birczy policja ukraińska zatrzymała pracownika tartaku Czajkę, którego podejrzewano o żydowskie pochodzenie. Następnie z polecenia placówki gestapo w Dobromilu policjanci ukraińscy rozstrzelali zatrzymanego. Zwłoki pochowano w Birczy na cmentarzu żydowskim.