Moje książki

Granica w ogniu

Bezpieczeństwo Polski

Polecane strony
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rewolucja na Ukrainie?

Zabawy ciąg dalszy. Saakaszwili witany we Lwowie przez mera miasta i jednocześnie przywódcę partii parlamentarnej Sadowego. Ten pierwszy ogłasza marsz na Kijów i wzywa do tego swoich zwolenników. Policja we Lwowie jednocześnie  ogłasza śledztwo kryminalne przeciwko Miszy. Oczywiście jest to element mobilizacji politycznej sił niezadowolonych z baraku wpływu na władzę, gdzie oligarcha Poroszenko zmierza do podporządkowania sobie personalnie całego państwa.

Co z tego będzie? Na razie wzrost anarchii politycznej na Ukrainie. Dopóki po stronie nacjonalistów i Miszy nie staną tzw. bataliony nacjonalistyczne, które już kilkakrotnie próbowały wywołać nowy majdan, to zasadniczo nic się nie zmieni. Poroszenko popełnił taktyczny błąd zabierając Saakaszwilemu ukraińskie obywatelstwo i dając pretekst do społecznej mobilizacji swoich przeciwników.

Obecnie ukraiński rząd zamiast koncentracji na kwestii uspokojenia sytuacji w Donbasie i wprowadzenia tam sił ONZ musi się koncentrować na neutralizacji opozycji. Jeżeli Miszy uda się poderwać spowite w apatii spauperyzowane społeczeństwo ukraińskie, której w swojej masie nikomu już nie wierzy, to jego akcja polityczna się powiedzie. W innym wypadku przy takim braku i neutralności tzw. batalionów ochotniczych   ruch ten będzie się osłabiał. Pewną zagadką jest gra w tym wszystkim Kołomojskiego, który finansuje działania Saakaszwilego?

Do tych problemów dochodzi jeszcze ustawa językowa która uderza w mniejszości na Ukrainie, a przede wszystkim we wschód i południe Ukrainy, gdzie dominuje język rosyjski. Pytanie, czy tego nie będą chcieli wykorzystać separatyści dla poszerzenia swoich wpływów. Tak czy inaczej polski MSZ w polityce wschodniej jest nadal na antypodach rzeczywistości politycznej.

https://zaxid.net/politsiya_lvivshhini_vidkrila_kriminalne_provadzhennya_za_faktom_prorivu_kordonu_saakashvili_n1435985