Uwolnic Zygmunta Miernika

Jako były działacz KPN jestem także za uwolnieniem Zygmunta Miernika.

Kraków, 13.08.2016 r.

Prezydent RP

dr Andrzej Duda

ul. Wiejska 10

00-902 Warszawa

 

 

Dotyczy: uwolnienia więźnia politycznego Zygmunta Miernika skazanego na skutek bezprawia

sądowego i odznaczenia go Krzyżem Komandorskim orderu „Odrodzenia Polski”;

Szanowny Panie Prezydencie,

 

W imieniu Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 zwracam się o zastosowanie prawa łaski zgodnie z art. 139 Konstytucji w stosunku do Zygmunta Miernika weterana walk o Niepodległą Polskę. Sąd krzywoprzysiężny skazał go na karę 10 miesięcy więzienia za protest przeciwko ochranianiu zbrodniarzy komunistycznych,  winnych śmierci tysięcy obywateli polskich,  przez sądy od 24 lat.

Nasz Związek podobnie jak setki innych organizacji kombatanckich, osób represjonowanych uważa, że rzucenie przez Zygmunta Miernika tortem, który wylądował na głowie sędziego, ochraniarza zdrajców i agentów Moskwy,  było czynem koniecznym, chwalebnym i odważnym. Po kilkudziesięciu latach pisania bezskutecznych  apeli i listów o ukaranie agentury sowieckiej, w końcu ten kolejny krok musiał być wykonany. Sąd Okręgowy pod wodzą Piotra Kluza skazał pana Miernika  
z art. 222, chociaż tenże art. 222 w par. 2 stwierdza jasno, że jeżeli naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego nastąpiło z powodu niewłaściwego zachowania się funkcjonariusza, to sąd może odstąpić od wymierzania kary.

Sąd nie postąpił sprawiedliwie, a dokonał aktu zemsty w imieniu części korporacji sędziowskiej kierującej się wzorcami  z tzw. Duraczówki  pod wodza stalinowca Igora Andrejewa. Zygmunt Miernik dokonał bardzo ważnego czynu. To był krzyk protestu przeciw bezprawiu sądowemu. Zrobił to nie tylko w swoim imieniu. Zrobił to w imieniu tysięcy patriotów i weteranów walk o Niepodległą Polskę. Ci, którzy go skazali na więzienie zhańbili zawód sędziego.  Brednie wypisane w  10-cio stronicowym  uzasadnieniu wyroku nie zasługują nawet na komentarz.

Zygmunt Miernik swoim całym życiem, a także tym protestem dobrze przysłużył się Polsce, dlatego w najbliższym czasie, po uzyskaniu jego zgody,  Związek  wystąpi z wnioskiem  uhonorowanie go  Krzyżem Komandorskim orderu „Odrodzenia Polski”.

Nadszedł już czas, aby Rzeczpospolita nagrodziła, tych, którzy nie szczędzą  ofiar dla dobra Ojczyzny.

Wierzę, że Pan Prezydent doceni  jego  zasługi i ofiarność.

 

 

Z poważaniem

Krzysztof Bzdyl – prezes